blisko

Językowe grzechy Polaków. Jak i jak mówić, by być zrozumianym

Błędy językowe Polaków w mowie i mowie ciała

Cofnąć się do odwiedzenia tyłu, włanczać, poszłem... Do językowych grzechów Polaków przystaje: seplenienie, niedbałe mówienie, w mediach, w miejscu publicznym, w polityce, w pracy... Językowe defekty i nielogiczne konstrukcje zagadnień wpływają na to, jak na przykład ludzie nas widzą jak i również jak bardzo trudno wydaje się być im nas zrozumieć.

Mowa - także przemowa ciała - może być naszym dużym atutem bądź przyczyną różnych niepowodzeń. O tym, jak bardzo rzutuje ona na nasz obraz, rozmawiam z dr. Mirosławem Oczkosiem, autorem książki "Sztuka poprawnej wymowy: czyli o bełkotaniu i faflunieniu", wykładowcą Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, doradcą ds. wystąpień publicznych.

Piotr Pilewski, Business Insider Polska: Albo jestem na to wyczulony, lub brak dbałości o wówczas, co i jak rozmawiamy jest coraz bardziej uniwersalny. Wręcz zaraźliwy, czasem natarczywy. To tak, jakbym przywitał Pana z ogromną inwencją, mówiąc: dzień dby, pryzmawiajmy o tym, jak mófić popawnie i zchosumiale... Stało się to zrozumiałe wcale?

Dr Mirosław Oczkoś: To odrzucić było zrozumiałe, ale wyrażanie była ważna. Już kiedyś William Shakespeare powiedział: "Rozumiem furię w twoich słowach, ale nie rozumiem twych słów". To zresztą jest dramat współczesności. Na początku lat 90., gdy ludzie startowali do szkół teatralnych, dykcja była dosyć ważna. A w tej chwili dykcja niekoniecznie jest ważna, ważny jest talent i ekspresja. I jakoś wówczas idzie.

Osobowość...

Osobowość się liczy, ale osobowość to też mówienie. W związku z tym starałbym się to balansować. Naprawdę, żeby było słychać, jednak żeby było też interesująco i ciekawie. A odrzucić żeby nie było nie ulega kwestii, o co chodzi.

A yyy, yyy, aaa, eee... Mocno przeszkadzają w komunikacji?

Wszystkie dźwięki nieartykułowane – yyy eee aaa to jest koszmar, zwłaszcza w radiu. Wtedy ludzie wyłączają odbiorniki. Dobrze byłoby więc myśleć po cichu, bo te dźwięki będą głośnym objawem naszego rozumowania.

W potocznej, dziennej rozmowie, nie w tv, nie w Sejmie, jak mówić, żeby być zrozumianym?

W mowie potocznej przede wszystkim trzeba być sobą. Tutaj nie ma jak kombinować. Lepiej unikać mowy scenicznej - czyli tegoż, co widzimy w teatrze, co słyszymy w filmie - tam jest któraś postać. My nie jesteśmy postacią, jesteśmy sobą. Czyli podstawowym celem mówienia jest to, by być zrozumianym, interesującym, ciekawym i wydajnym.

Zawsze opowiadam – nawet jak chłopak oświadcza się dziewczynie, to porządnie, żeby usłyszała wyraźnie "kocham Cię". Ale mówiąc serio… mowa trochę nam zdziadziała, zeszła na psy…

Aż tak jesteśmy niedbali?

Ta niedbałość postępuje. Przyczyny będą różne, ale główne tereny takiego złego mówienia to właśnie niedbałość w mówieniu, połykanie końcówek, połykanie przodów słów czasami. Ostatnio słyszałem, jak w kościele ludzie śpiewali "prosimy Cię, baw nas Boże... ". Jeśli reporter dowolnej stacji telewizyjnej czy radiowej mówi, hdy pan premier pojechał do odwiedzenia Belgii i od jutra "szczy" w Brukseli, w istocie to jest znacząca sprzeczność między tym a szczytem w Brukseli.

To może lepiej przerysowywać jak i również podkreślać wyraźnie wymawiając każde słowo?

Broń Boże! Wówczas jest wtedy właśnie mowa sceniczna, a tu zwłaszcza chodzi o wyrazistość mówienia – ludzie powinni pojmować, co kto mówi. Druga rzecz to oddychanie - takie, żeby nie stało w nim przypadkowości. Szczególnie słychać to w radiach, gdy ktoś mówi: "witam państwa", po czym następuje głęboki wdech w nienaturalnym miejscu i dalej podsłuchujemy "bardzo serdecznie". W oddechu musi być logika. To są dwie sprawy, które decydują o dobrym mówieniu.

Jeśli jest rzetelna dykcja – wyrazistość mówienia i prawidłowe oddychanie – czyli branie oddechu tam, gdzie jest koniec słowa kluczowego albo myśli – jak przeważnie związane jest wraz z kropką na końcu zdania, to wtedy wszyscy mówią "o, fajnie mówi".

Jakie ćwiczenia w takim razie możemy wykonywać, by być dobrze zrozumianym... Trening z korkiem?

Tak, ale ważne jest też rozluźnienie się - to wydaje się być podstawa dobrego mówienia i najlepiej to robić po domu, bądź w aucie. Wtedy można wykonać multum ćwiczeń – chociażby rozluźniając wargi, język, policzki. Najprostszym ćwiczeniem jest wyparsknięcie powietrza - czyli zrobienie tzw. konika.

barack Obama i Donald Trump - pierwsze spotkanie w Białym Domu

Barack Obama i Donald Trump - pierwsze spotkanie w Białym Domu

- Zrobię wszystko, aby Trump odniósł sukces - powiedział ustępujący prezydent Barack Obama po spotkaniu z Donaldem Trumpem w Białym Domu. Obama w czwartek, 10 listopada, po raz pierwszy przyjął…...

Czytać
bartłomiej Misiewicz zawieszony w partii PiS przez Kaczyńskiego

Bartłomiej Misiewicz zawieszony w partii PiS przez Kaczyńskiego

Atmosfera wokół kariery Bartłomieja Misiewicza znacznie się zagęściła. Jarosław Kaczyński zawiesił młodego urzędnika w prawach członka PiS, powołał też komisję, która ma "zbadać całkowitą sprawę". Zasiądą w niej Joachim Brudziński, Mariusz…...

Czytać