blisko

Facebook zamknął anonimową grupę dla pracowników zdominowaną przez zwolenników Trumpa

  • Dom
  • Media
  • Facebook zamknął anonimową grupę dla pracowników zdominowaną przez zwolenników Trumpa
Facebook Anon - kontrowersyjna team dla pracowników FB

W 2015 r. w Facebooku powstała anonimowa grupa online dla pracowników, by dyskutowali o kandydatach na prezydenta. Wkrótce w kampusie firmy pojawiły się plakaty ogłaszające, że po grupie tej "witamy zwolenników Donalda Trumpa". Jak się okazuje, Facebook zamknął tą grupę w 2016 roku kalendarzowego, gdyż "nastąpiło w niej prześladowanie".

Wewnętrzna team nazywała się Facebook Anon i powstała w maju 2015 roku, jako poboczny projekt pracowników, by zdołali swobodnie dzielić się obawami i opiniami o... swoim rejonie pracy i tym, jak się tutaj dzieje. W firmie Marka Zuckerberga wszyscy pracownicy używają służbowej wersji FB, by raportować się ze sobą. Anonimowa grupa miała być szansą na dzielenie się trwogami i dyskusje o tradycji pracy.

Jak grupa Facebook Anon stała się "bezpieczną przystanią dla zwolenników Trumpa"

Z początku Anon faktycznie służyła np. do omawiania, czy etyczne jest zabieranie do domu dodatkowego śniadania z firmowej kafeterii. Kiedy jednak nastały wybory prezydenckie w USA, Anon wydarzyło się grupą do dyskusji o kandydatach na prezydenta. Im bliżej do wyborów, tym bardziej miejsce wówczas skupiało konserwatystów i osoby o prawicowych poglądach, natomiast tuż przed wyborami dzięki kampusie Facebooka pojawiły się plakaty promujące grupę spośród dopiskiem... "Witamy zwolenników Donalda Trumpa". Jak opisuje anonimowo w rozmowie z Business Insiderem jeden z byłych pracowników FB:

Przy firmie było takie wrażenie, że wszyscy są Demokratami albo skłaniają się ku lewicy. Myślę, że żadna osoba nie sądził, że wyszuka się w pracy wiele osób popierających Trumpa.

Inny pracownik dodaje, że kadra zarządzająca nie wyobrażała sobie, jak dużą burzę mogą wywołać wybory. Ostre dyskusje zaalarmowały szefów przedsiębiorstwa, którzy uznali, że trzeba zamknąć Anon. Decyzję tę podjęto miesiąc po wygraniu wyborów przez Donalda Trumpa. Mark Zuckerberg poinformował o tym podczas jednego wraz z cyklicznych spotkań z współpracownikami trzy miesiące później. Jakim sposobem wyjaśnił, forum to było używane do "prześladowania pracowników" i podkreślił, iż "takie zachowania nie pozostaną tolerowane w Facebooku", wypływa z relacji osób, które były obecne na zebraniu.

Po zamknięciu Anona na kampusie Facebooka znalazły się kolejne plakaty o grupie, tym razem z hasłem "Uciszeni, ale nie milczący" (z ang. "Silenced, obuwie not silent"). Czyżby dlatego zwolennicy Trumpa pracujący po FB poczuli się dyskryminowani?

Foto: author Afisz, który pojawił się na kampusie Facebooka po zamknięciu grupy Anon

Gdy zapytaliśmy o te wydarzenia firmę, szefowa ds. ludzi w Facebooku Lori Goler odpowiedziała, że "wewnętrzna grupa Anon naruszała regulamin", głównie opis o używaniu autentycznej identyczności.

W zeszłym roku kalendarzowego wyłączyliśmy wszystkie anonimowe stajnie wewnętrzne i strony przy Facebooku oraz przypomnieliśmy naszym ludziom o miejscach w firmie, gdzie mogą dyskutować o istotnych dla wymienionych kwestiach, otwarcie lub poufnie.

Chociaż wszystko wówczas działo się kilka miesięcy temu, to wciąż żywa jest dyskusja wokół owego, czy Facebook powinien był zamykać grupę i lub nie było to "uciszanie" zwolenników Donalda Trumpa.

Podobny problem miało ostatnio Google, gdzie inżynier napisał manifest przeciw różnorodności, na czym został zwolniony. Pan sam twierdził później, że "Google jest jak religia" i podawał siebie jako przykład ograniczania wolności wyrażenia. Warto jednak pamiętać, hdy ów inżynier w własnym manifeście twierdził, iż wydaje się mniej kobiet-programistek przez "różnice biologiczne", co jest ewidentną bzdurą.

Obie owe sytuacje najlepiej pokazują dylemat wielu firm technologicznych: jakim sposobem krzewić wolność słowa jak wartość, ale jednocześnie walczyć z mową nienawiści.

ceny miedzi w październiku 2017 r. KGHM zaskoczony

Ceny miedzi w październiku 2017 r. KGHM zaskoczony

Miedź zdrożała od momentu początku 2017 r. już o 29 proc. Sprawa nieco zaskoczyła KGHM. Prezes spółki ocenia, że egzystują przesłanki do dalszych wzrostów. Impuls może przyjść spośród Chin.…...

Czytać
centralny Port Komunikacyjny CPK - koncepcja, projekt, inwestycja

Centralny Port Komunikacyjny CPK - koncepcja, projekt, inwestycja

Rząd na posiedzeniu siedmiu listopada przyjął koncepcję wybudowania Centralnego Portu Komunikacyjnego, to znaczy nowego lotniska między Warszawą i Łodzią zdolnego obsłużyć nawet 100 mln pasażerów rocznie. Zapoznałem się z treścią liczącego…...

Czytać